Kontuzje to zmora wicemistrza Europy juniorów z 1999 roku Bartosza Sucha. Polski tenisista stołowy długo zmagał się z kontuzją kolana, a przed czwartkowym meczem w kwalifikacjach turnieju Pro Tour w Warszawie doznał urazu pleców.
„Nie byłem pewny czy w ogóle dam radę grać przeciwko Austriakowi Mathiasowi Habesohnowi (Polak wygrał 4:0). Wczoraj niosąc torbę ze sprzętem poczułem ból w plecach, a rano nie mogłem wstać z łóżka. Taki miałem ucisk pod łopatką” – powiedział Such, którego na nogi „postawił” współpracujący z kadrą Aleksander Grickiewicz.
Dziesięć lat temu wydawało się, że Such może być jednym z najlepszych zawodników w Europie. Problemy zdrowotne sprawiły, że nie wykorzystał w pełni swego talentu. „Ale nie składam broni. Grałem w Niemczech, Francji i mam nadzieję, że po dobrych występach w polskiej ekstraklasie (bilans 16-2 w barwach Pogoni Lębork) znów otrzymam szansę podnoszenia umiejętności w zagranicznym klubie” – dodał.
W Warszawie Such odniósł dwa zwycięstwa w kwalifikacjach i zagra w decydującej, tzw. rundzie ko (przegrywający odpada). /PAP, Onet/