Brązowy medalista drużynowych mistrzostw Europy 2010, Czech Jiri Vrablik podpisał kontrakt z Armadą Silesią Miechowice. Bytomscy tenisiści stołowi są blisko podium w rozgrywkach ekstraklasy.
„29-letni Vrablik, indywidualny wicemistrz Czech, występuje w zespole Lokomotiva Vrsovice, w którego barwach rywalizował w elitarnej Lidze Mistrzów. Wcześniej grał w najmocniejszej europejskiej lidze – niemieckiej, w SV Pluederhausen i FC Saarbruecken” – powiedział PAP menedżer śląskiej drużyny Michał Napierała.
Vrablik zastąpi w przyszłym sezonie Chińczyka Wang Chena, który okazał się jedną z największych rewelacji superligi. 17-letni pingpongista ma bilans pojedynków 22-8 (wygrywał m.in. z aktualnym i byłym mistrzem Polski – Wang Zeng Yi i Danielem Górakiem). Lepszy od niego jest tylko Lucjan Błaszczyk (ZKS Drzonków) 27-2.
„Wang Chen wybrał ofertę klubu z Torunia, który walczy o awans do elity. Ale i ja szykuję niespodziankę dla kibiców. Za miesiąc przyjedzie na tygodniowe testy 19-letni Chińczyk, który jest równie dobry albo jeszcze lepszy od niego. Opuszcza nas też Czech Martin Pavlica, który choć szykowany był na pierwszą ligę, nieźle poradził sobie w gronie najlepszych. Postaram się mu pomóc znaleźć nowego pracodawcę w Polsce” – stwierdził Napierała.
W przedostatniej, 17. kolejce superligi tenisiści Armady Silesii pokonali Condohotels Morliny Ostróda 3:0. „To zwycięstwo ma podwójne znaczenie, bowiem zrewanżowaliśmy się rywalom za jesienną porażkę 0:3. Wówczas w setach było 4-9, a teraz 9-3 dla nas. Korzystny bilans bezpośrednich gier mamy też ze SPAR AZS Politechnika Rzeszów” – dodał.
W tabeli bytomianie (28 pkt) zajmują szóste miejsce, ale paradoksalnie są w korzystniejszej sytuacji, niż wyprzedzające ich ekipy z Rzeszowa (31), Ostródy (29) i Alfy Bank Spółdzielczy Radzyń Podlaski (29), która już zakończyła rozgrywki. W ostatniej serii zaplanowanej na 24 kwietnia dojdzie do bezpośredniej potyczki Condohotels Morliny ze SPAR AZS Politechnika. Bez względu na jej wynik, przy zwycięstwie Armady nad Odrą, w strefie medalowej będą podopieczni Napierały.
„Wszystko w naszych rękach, jeśli pokonamy za trzy punkty (3:0 lub 3:1) Odrę Roeben KGHM Metraco Miękinia, będziemy mieli historyczny medal. Przed rozgrywkami upatrywani byliśmy w roli kandydatów do spadku, zresztą w ostatniej chwili dołączyliśmy do elity, po dodatkowym barażu z GLKS Nadarzyn” – stwierdził Napierała. /PAP/