Li Qian zagra w gronie najlepszych 16 tenisistek stołowych cyklu Pro Tour w turnieju finałowym w Makau (11-14 grudnia). Wcześniej przez trzy dni reprezentantka Polski trenować będzie w Pekinie.
„Do Chin wylatujemy z Warszawy w sobotę, 6 grudnia. W Pekinie będzie czas na zregenerowanie sił po ciężkiej podróży. Między innymi dlatego nie chciałem od razu jechać do Makau” – powiedział PAP trener Li Qian, Zbigniew Nęcek.
22-letnia zawodniczka Forbetu Tarnobrzeg miała świetny rok. Zajęła drugie miejsce w prestiżowym TOP 12, wygrała Pro Tour w Austrii, półfinał osiągnęła w Słowenii i Białorusi, a kilka dni temu dotarła do ćwierćfinału w Warszawie. Łącznie w całym cyklu zajęła ósme miejsce.
Od niedzieli Li Qian trenować będzie w Pekinie. „Mam dobre kontakty w Chinach, stąd kilka wariantów na te trzy dni przygotowań. Wybiorę najlepszy, aby +Mała+ popracowała w sali, ale też miała zajęcia biegowe, a także na basenie. Spotka się również z rodzicami mieszkającymi na stałe w Baoding, około 200 km od stolicy. Szybka kolei jedzie zaledwie 50 minut” – stwierdził Nęcek.
W środę, 11 grudnia, po 3,5-godzinnym locie polski duet zamelduje się we wczesnych godzinach popołudniowych tamtejszego czasu w Makau. Tego samego dnia odbędzie się prezentacja uczestników wielkiego finału Pro Tour. „Występ w tym turnieju będzie dla Li Qian wielkim doświadczeniem i naprawdę nie ma znaczenia, na kogo trafi w losowaniu” – ocenił szkoleniowiec z Tarnobrzega.
Rywalizacja wśród kobiet rozpocznie się 12 grudnia od 1/8 finału systemem ko, czyli przegrywający odpada. Do faworytek zawodów zaliczane są Chinki Guo Yue, Guo Yan i Li Xiaoxia. /PAP/